Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeup. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 stycznia 2013

Punx not dead

Editorial: Punx Not Dead
Photography by Maciej Bernas
Assistant: Arkadiusz Szczudlo
Model: Nicole |Wave Models|
Stylist: Iwona Leczycka |F**kFashion|
Make up: Magda Magdalena Marinkovic
Hair Stylist: Sandra Kpondou |Bazar Konsorcjum|




Find it on facebook HERE

wtorek, 16 października 2012

Makijaż na jesień - brąz i zieleń



Jesień to nie jest to, co Madziki lubią najbardziej :/ Zwłaszcza, kiedy z chmur kapie deszcz, a z nosa katar. Jestem chora od 3 tygodni, a mój nos to jeden wielki strup (co niestety trochę widać na zdjęciach mimo usilnego szpachlowania korektorem -.-).
Ale nie ma co marudzić, jakoś wyglądać trzeba. Oto mój dzisiejszy makijaż w ciepłej tonacji złota, brązu i zieleni. Co by wtopić się w jesienną aurę. Zieleń nie jest łatwym kolorem - ani w modzie, ani w makeupie. Na powiekach może sprawić, że twarz będzie wyglądała na zmęczoną, zwłaszcza jeśli to makijaż telewizyjny - tu radzę zieleni w ogóle nie tykać. Nie polecam Pannom Młodym i prezenterkom telewizyjnym.
Żeby uniknąć efektu zmęczenia przełamałam makijaż kolorem ciepłej czekolady (cień z kolekcji Retro Chic Peggy Sage, który pokazywałam Wam ostatnio w recenzji  http://mary-madeleine.blogspot.com/2012/10/test-kosmetykow-peggy-sage-z-kolekcji.html) i brzoskwiniowego złota. Nie nakładam też nigdy zielonego cienia w wewnętrzny kącik - raczej go rozświetlam neutralnym kolorem. Na policzkach brzoskwiniowy brązer, na ustach ciepły beżowo-różowy połysk. 

Dla kogo ten makijaż? 
Dla brunetek, szatynek i rudzielców o ciepłej cerze (ja mam zimną, dlatego przekłamałam odcień brązerem), dla zielonych i brązowych oczu,  kształt oka obojętny.
W sam raz na popołudnie i wieczór, będzie pasował do ubrań w militarnym stylu, parki, zwierzęcych wzorów (jak u mnie panterka); do pomarańczowych, musztardowych, czerwonych (marchewkowy, ceglasty, makowy) ciuchów i złotych dodatków. 

Kosmetyki, których użyłam:
Cera: BB Cream - Peggy Sage, korektor Wake Me Up - Rimmel, puder sypki - Ben Nye, rozświetlacz na skroniach i policzkach Mirabelle - Peggy Sage, brązer z kolekcji Sawannah Dream - Peggy Sage
Oko: Cień bazowy matowy - Inglot, brązowy cień z najnowszej kolekcji Retro Chic - Peggy Sage, 3 wymieszane zielone cienie - Inglot, eyeliner - Rimmel, czarna kredka arabska w linii wody - Peggy Sage
Usta: konturówka Bois de Rose - Peggy Sage pomieszana z kremem BB.





futerko: pamiątka z targu staroci w Berlinie | kolczyk: TOP SHOP|

PS: Moje piękne rzęsy to zasługa Beaty http://rzesyprzedluzanie.pl/. Gorąco polecam! :)

MM

środa, 15 sierpnia 2012

Beyonce inspired makeup - video tutorial


Razem z piękną Karoliną (prowadzącą kanał "Stylizacje" na YT) nakręciłyśmy mój pierwszy filmik blogowo-instruktażowy!! Dowiecie się z niego jak wykonać makijaż inspirowany lookiem Beyonce z teledysku "Why don't you love me". 
Nakręcić filmik nie było łatwo, od początku wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że nam się nie uda (znikające i pojawiające się światło, wchodzący i wychodzący ludzie, muzyka za ścianą, niskie ciśnienie i nisko latające jednorożce). 
Mimo przeciwności uparłyśmy się i efekty naszych wypocin możecie zobaczyć poniżej :)


Niestety makijaż nie wygląda na filmiku równie dobrze co na żywo :( Brązer jest dużo mocniejszy, wyszły jakieś dziwne plamy, oko jakby nieroztarte, ogólnie wyszło bardzo graficznie, choć na żywo makijaż był bardzo miękki... Nie wiem dlaczego, pewnie światło (z którym miałyśmy niezłe jazdy) przekłamało. Zrobiłam duży błąd, bo nie patrzyłam jak makijaż wygląda na podglądzie aparatu - wtedy dostosowałabym jego intensywność do obrazu :( 

Niestety, nerwy zrobiły swoje, a ja nie mam doświadczenia w nagrywaniu takich filmów (w końcu to nie profesjonalny sprzęt i nie mogłyśmy zapanować nad światłem) Oh, well, człowiek się ciągle uczy. Na razie musicie wybaczyć niedociągnięcia i mam nadzieję, że mimo to film będzie wam pomocny :)








Karolina z makijażem i bez :D


Tak makijaż wyglądał na żywo w świetle dziennym








Wariatki :D




Bardzo fajne i niedrogie rzęsy z H&M

Makijaż, zdjęcia: ja
Modelka, produkcja: Karolina

Koniecznie odwiedźcie kanał Karoliny! http://www.youtube.com/user/stylizacje2?feature=watch

sobota, 11 sierpnia 2012

Malwina




PHOTO: Łukasz Dziewic
MODEL: Malwina Garstka - SUBMARINE
MAKE-UP&HAIR: Magdalena Marinkovic
STYLIST: Kamila Żyźniewska

środa, 8 sierpnia 2012

Makijaż powiększający oczy

"Jak mam się umalować, żeby powiększyć oczy?" - to jedno z najczęściej zadawanych mi pytań (gdzieś pomiędzy "umalujesz mnie za darmo?" a "jesteś pewna, że następne piwo to dobry pomysł?").
Ponieważ prowadzenie bloga idzie mi jak krew z nosa, postanowiłam spłodzić choć jednego pożytecznego posta. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się prowadzić ten interes systematycznie. Niestety ciągle coś mnie od tego skutecznie odrywa lub psuje moje plany podboju świata... Brak czasu, praca, chwilowy brak weny lub (tym razem) popsuty aparat :/  Czort odmówił posłuszeństwa już w pierwszy dzień urlopu, żebym nie miała czasem zbyt wielu pamiątek z najlepszych chwil swojego bytu. Klasyk. Gotówki na nowy sprzęt na razie nie widać, a mój lanserski ajfon znajduje się tam, gdzie jego miejsce - w sklepie (i to się na razie nie zmieni). Zdjęć makijaży zatem NIE BĘDZIE . Będą za to obrazki wyłapane w sieci, za co przepraszam i obiecuję poprawę.

Wracając do tematu dzisiejszej lekcji: "Makijaż powiększający oczy" - fakty i mity.
Pozornie nie jest trudno oko optycznie powiększyć - przecież wystarczy je obrysować czarną kredką! Dobrze? ŹLEEEE! 

Oto kilka najczęściej popełnianych przez kobiety błędów (mowa o makijażu, nie życiowych partnerach):

*Grube graficzne (nieroztarte) kreski na dolnej i górnej powiece.  Ten zabieg faktycznie podkreśla białko oka, przez co wydaje się ono większe. Problem w tym, że takie toporne kreski dodają powiekom ciężkości. Jeśli dodatkowo są złączone w obu kącikach (a la Kleopatra, a raczej miś panda) oko "zamyka się", robi się ciężkie, osadza się głębiej w oczodole i w efekcie jeszcze bardziej się zmniejsza. Dodatkowo w  świetle dziennym taki makijaż wygląda sztucznie i nieświeżo. Efekt zmęczenia gwarantowany.

*Czarna kreska w linii wodnej. Czarna kreska w wewnętrznej części dolnej powieki to jeden z tych makijażowych trików, przez które możemy zostać posądzone o skłonności do nielegalnych używek. Sama kreska nie jest niczemu winna, problem w tym jak jej używamy. Samotna, obok tuszu do rzęs pomniejszy oko, "zamknie je" i spowoduje efekt dnia poprzedniego. Rada? Narysuj też kreskę na górnej powiece, a na dolnej rozetrzyj ciemniejszy cień w linii rzęs. Kreskę w linii wody nie rysuj do samego wewnętrznego kącika,  wystarczy do połowy oka. Teraz oko jest i powiększone i podkreślone. Czarną kredkę zastąp odcieniem ciemnego granatu, kobaltu, szarości - oko będzie wyglądało bardziej neutralnie i świeżo, a granatowe pigmenty "wybielają" białko :) 


 Posiadaczkom małych, zmęczonych oczu polecam jednak kredki w odcieniu kości słoniowej - nie tylko powiększą oko, ale też ukryją zaczerwienienie w linii wodnej. Uwaga na kredkę białą, może zdradzić to, że nasze białka nie są białe, tylko żółte lub szare ;)


*Jasne, perłowe cienie. Wbrew teorii, że jasne powiększa, pastelowe i błyszczące cienie do powiek w asyście jedynie tuszu do rzęs mogą sprawić, że małe oczy stracą wyraz, kształt i... zmniejszą się. Niestety, samym jasnymi cieniami ani nie wymodelujemy, ani nie podkreślimy oka. W makijażu wszystko opiera się na grze kontrastów, a kiedy białko oka zlewa się z makijażem, jasny cień nie ma z czym kontrastować i zmienia się w bezkształtną plamę.W dodatku perłowe, świecące pigmenty mogą wyglądać sztucznie (khem... tandetnie, kheeem...) w świetle dziennym.

Dobra, to w końcu jak powiększyć te oczy? -.-

Oto kilka prostych metod:

*Makijaż monochromatyczny - czyli nic innego jak makijaż w kolorze tęczówki oka. Nie wierzcie w mity, że "tak nie wolno malować", "już się tak nie maluje" itd. Liczy się piękny efekt. Minus takiego makijażu jest taki, że nie podkreśla on koloru tęczówki oka, wręcz się z nią zlewa. I zarówno na tym polega jego siła: tęczówka wydaje się przed to większa! Odcień kosmetyku nie musi się idealnie pokrywać z tęczówką. Oczy niebieskie pokochają granat, turkus, szarości, brązowe - brązy, pomarańcze i złoto, zielone - pistacje, turkus, butelkową zieleń itd. Prosty przykład: jesteś delikatną blondynką z małymi, niebieskimi oczami? Umaluj się w odcieniach srebra, szarości i błękitu, grafitową kredką podkreśl linię rzęs i mocno je wytuszuj (np. granatowym tuszem). Oko będzie lekkie i duże! Szczególnie polecam paniom noszącym okulary.









*Podkreślenie załamania powieki ruchomej i tylko załamania, bez przyciemniania samej powieki. Taki makijaż "otwiera" oko i znacznie je powiększa. Wystarczy maksymalnie rozjaśnić powiekę ruchomą (to ta co mruga ;)) np. białym cieniem, a w załamaniu powieki narysować łuk ciemniejszym cieniem. W ten sposób makijaż będzie wyraźny również na otwartych oczach. Ważne! Im bardziej wycieniujesz (rozetrzesz) łuk, tym większe będzie oko:






*Otwarte kreski czyli nie połączone ze sobą w kącikach. Zostaw malutką przerwę pomiędzy dolną a górną  powieką w zewnętrznym kąciku, a Twoje oko będzie duże jak nigdy! Delikatnie na dzień, mocniej, w stylu lat 60 na wieczór - Twoje spojrzenie nabierze zjawiskowego, teatralnego charakteru. Nie zapomnij mocno wytuszować rzęs lub dokleić kępki!




*Smoky Eyes. Nie jest tajemnicą, że ten rodzaj makijażu spektakularnie powiększa oczy. Im ciemniej i mocniej, tym białko oka bardziej podkreślone. Sekret poprawnego wykonania tkwi w roztarciu cieni. "Przydymione" oko nie tylko się powiększy, ale też nabierze lekkości. Niechlujnie nałożony aplikatorem cień na samej powiece ruchomej da efekt zbliżony do postaci z horroru. Warto też pomyśleć o kolorze: masz małe, głęboko osadzone oczy? Zamiast czarnego wybierz szary, brązowy, granatowy - najlepiej z drobinkami. Idealnie na wieczór :)




Uff, trochę długi ten post ;)
Na razie to tyle, jak będę miała aparat chętnie pokażę wykonanie wybranych makijaży krok po kroku.
Mam nadzieję, że ten post będzie dla Was choć trochę pomocny.
M.